Słucham rapu już od dawna ale od niedawna coraz częściej docierają do mnie płyty na których raperzy kładą swoje wersy na kradzione beaty. Track kończy się i po chwili ciszy zaczyna się nowy. Tak stworzoną płytę upychają do MP3 i bezczelnie nazywają MixTape.
Za moich czasów pod pojęciem MixTape kryła sie kaseta na której DJ mieszał na żywo różne kawałki. Normalnie. Gramofon, płyty, mixer i umiejętności. W dzisiejszych czasach nie mam nic przeciwko nagrywaniu takiego czegoś na kompa a potem na MP3 - ale z gramofonów i mixera tworząc jedną spójną całość.
Uważam, że polskie sądy zamiast skazywać ludzi za posiadanie blunta powinny wydawać wyroki dla twórców lewych mixtape'ów skazujące ich na karę publicznej chłosty. Powinni dostawać tyle batów ile minut ma ich "mixtape".
Każdy kto nie wie co to jest MixTape niech posłucha:




